Była wczesna godzina lecz na polance na odludziu trwał trening różowowłosej kobiety. Wyznaczała sobie w otoczeniu cele i rzucała w nie kunaiami oraz shurikenami. Trafiała z precyzją godną zegarmistrza pracującego nad drobnym mechanizmem. Jej blade ciało pokrywała czarna peleryna z dużym kapturem. Stopy miała bose lecz niska temperatura powietrza jej nie przeszkadzała. Na pośladki naciągnięte miała szorty z obciętych, czarnych spodni. Nogawki obcięte były wysoko by nie krępować jej ruchów i ukazywały przy tym jej jędrne uda. Jej klatę piersiową okrywała szara koszulka na ramiączkach opinająca jej mały acz ponętny biust oraz wyćwiczone mięśnie brzucha. Saszetkę z bronią przymocowana miała na lewym udzie. Włosy do ramion upięła w kok, który teraz był w nieładzie. Jej bladozielone oczy uważnie lustrowały teren. Wśród ludzi, by jej nie rozpoznano nosiła białą maskę, zakrywającą całą twarz z wąskimi, falistymi otworami na oczy. Maska spoczywała teraz luźno zawiązana wstążką na szyi, przerzucona na łopatki. By ukryć rzadko spotykany kolor włosów naciągała kaptur na głowę.
Odkąd opuściła Konohę stała się jeszcze silniejsza niż dotychczas. Wśród władz i kryminalistów w wielkich nacjach postać zamaskowanej kobiety w pelerynie znana była jako najlepszy najemny szpieg-ninja. Nadano jej pseudonim Tsubaki.
Gdy słońce śmielej wyszło nad horyzont młoda kunoichi zakończyła swój trening na dzisiaj. Pozbierała broń użytą w treningu i spakowała ją do saszetki i plecaka, który ze sobą nosiła gdy podróżowała. Miała dzisiaj spotkanie z klientem, to też musiała doprowadzić się do porządku. Ze wszystkimi rzeczami ruszyła w stronę jeziorka napotkanego podczas wcześniejszej wędrówki. Droga nie była długa lecz kręta i mocno zakryta przez gałęzie drzew. Gdy dotarła na miejsce odłożyła plecak na bok. Włożyła dłoń do wody. Była zimna ale w takiej właśnie miała nadzieję zmyć zmęczenie. Rozebrała się zostając w czarnej bieliźnie. Ubrania rzuciła na swój drobny bagaż. Zrobiła rozbieg i wskoczyła do wody by po chwili się wynurzyć. Po kilku sekundach podpłynęła do skały stojącej w wodzie. Oparła się o nią i zdjęła resztę ciemnego materiału z ciała. Wyprała ją pocierając o kamień i zostawiła na słońcu. Tak powinna szybciej wyschnąć. Uwielbiała pluskanie w czystej i chłodnej wodzie. Niczym się nie martwiła. Beztrosko zanurzała się i wynurzała. Kładła swe delikatne ciało na tafli wody i relaksowała się spokojem. Zastanawiała się jak jest teraz w wiosce. Czy Naruto daje sobie radę? Czy dalej jest taki nierozważny i porywczy? Co się dzieje u Ino w kwiaciarni? Hinata zapewne trenuje medyczne jutsu. Na pewno chciałaby dorównać Sakurze bądź nawet Ino w jakimś stopniu. Sai chyba już nie potrzebuje tych swoich psychologicznych książek. Niebo było takie błekitne, a chmurki spokojnie płynęły w sobie znanym celu. Dziewczyna już wiedziała co tak bardzo pociąga Shikamaru w oglądaniu ich wędrówki.
Zanurzyła się ostatni raz i podpłynęła do brzegu. Podciągnęła się sprawnie i wyskoczyła na trawę. Wstrząsnęła swoim ciałem jak mokry piesek. Ubrała się szybko i usiadła na trawie. Musiała na wszelki wypadek naostrzyć swoją katanę.
Miejscem spotkania był jedyny bar w jakiejś biednej i zapuszczonej wiosce w Kraju Wody. Sakura była przed umówionym czasem. Usiadła w najciemniejszym kącie. Barman pucujący kieliszki do sake zaostrzył czujność patrząc na charakterystyczną maskę.
~~~
Wiem, że piszę trochę zbyt "męsko" czy może by to nazwać "seksizmem" ale tak mi się bardziej podoba. Lepsze to niż jakbym zaczęła słodzić jakie to jej ciałko nie jest drobniutkie i kawaiiaśne :P No może nie jest to zbyt ciekawe jak na razie... Popracuję nad tym :D Wydaje mi się, że rozdział jest odpowiedniej długości by nie męczyć zbytnio oczu i by podtrzymać ciekawość :P Rozdział 2 wstawię jakoś na dniach ale tylko jeśli zobaczę, że to ktoś czyta i komentuje :P Ave.
by przyjemniej się czytało
sobota, 21 grudnia 2013
Prolog
Wioska Ukrytego Liścia nie jest już taka sama jak za panowania Tsunade. Za największą zmianę można uznać nowego Hokage lecz można również uznać ucieczkę Sakury Haruno. Szkolona przez samą Ślimaczą Księżniczkę została wielką medic ninja. Swą brutalną siłą przewyższyła samą Piątą Hokage. Nikt nie wiedział z jakiej przyczyny opuściła wioskę.
Uzumaki Naruto- jej były przyjaciel miał jeszcze więcej motywacji, by zdobyć moc, sprowadzić Uchiha Sasuke, dawnego przyjaciela do wioski oraz zostać kolejnym Hokage. Udało mu się poprzez ciężką pracę i treningi przewyższyć siłą mieszkańców Konohy i objąć w niej władzę. Wciąż prowadził poszukiwania Sasuke lecz doszła do nich jeszcze Ona...
Oboje byli niewykrywalni lecz po Sakurze słuch zaginął całkowicie. W sprawie poszukiwanego co jakiś czas roznosiły się plotki o przemieszczaniu drużyny Hebi. Można było o nich usłyszeć od barowych stałych bywalców, jednak ich stan upojenia alkoholowego nie ułatwiał sprawy. Nie potrafili zdać szczegółowych relacji, oprócz takich, że widzieli młodego bruneta z Sharinganem ze swoimi towarzyszami. Cel ich tułaczki znany był jedynie członkom grupy.
Plotkom tym zawsze przysłuchiwała się Sakura...
~~~
To moje pierwsze opowiadanie i byłoby miło gdyby przypadło do gustu czytelnikom :) Jakby pojawiły się jakieś niejasności bądź błędy to proszę napisać mi o nich :P Cóż, nie umiem długo pisać ale mam nadzieję, że uda mi się rozpisywać w rozdziałach :D Ave.
Uzumaki Naruto- jej były przyjaciel miał jeszcze więcej motywacji, by zdobyć moc, sprowadzić Uchiha Sasuke, dawnego przyjaciela do wioski oraz zostać kolejnym Hokage. Udało mu się poprzez ciężką pracę i treningi przewyższyć siłą mieszkańców Konohy i objąć w niej władzę. Wciąż prowadził poszukiwania Sasuke lecz doszła do nich jeszcze Ona...
Oboje byli niewykrywalni lecz po Sakurze słuch zaginął całkowicie. W sprawie poszukiwanego co jakiś czas roznosiły się plotki o przemieszczaniu drużyny Hebi. Można było o nich usłyszeć od barowych stałych bywalców, jednak ich stan upojenia alkoholowego nie ułatwiał sprawy. Nie potrafili zdać szczegółowych relacji, oprócz takich, że widzieli młodego bruneta z Sharinganem ze swoimi towarzyszami. Cel ich tułaczki znany był jedynie członkom grupy.
Plotkom tym zawsze przysłuchiwała się Sakura...
~~~
To moje pierwsze opowiadanie i byłoby miło gdyby przypadło do gustu czytelnikom :) Jakby pojawiły się jakieś niejasności bądź błędy to proszę napisać mi o nich :P Cóż, nie umiem długo pisać ale mam nadzieję, że uda mi się rozpisywać w rozdziałach :D Ave.
Mój dziwny pomysł
Nowa tematyka Blogga
Chciałam powiedzieć, że teraz ten blogg bedzie wypełniony moimi opowiadaniami o SasuSaku, gdyż niedawno dostałam natchnienia by coś napisać. :P Zwykle jestem leniwa ale nagle mnie wzięła taka wena jak jeszcze nigdy i chciałam coś napisać. Przygotowałam już prolog i pierwszy rozdział więc jakoś na dniach się pojawią. Nie chcę od razu wsystkiego wrzucać, bo potem nie będę miała czego. :c No więc proszę o uzbrojenie się w cierpliwość i spokojne oczekiwanie na to co wypłynie z mojej głowy :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)